niedziela, 13 grudnia 2015

Sasza Hady „Trup z Nottingham”

Sasza Hady, Trup z Nottingham, Oficynka, Gdańsk 2013, 421 s.

Nick, spokojny i nieśmiały policjant, zostaje zwabiony w pułapkę przez mordercę. By rozwikłać zagadkę, wciela się w rolę fikcyjnego detektywa Alfreda Bendelina, badającego morderstwo Waltera Darringtona, właściciela znanego wydawnictwa. Z pomocą swojego najlepszego przyjaciela Ruperta poznaje motywy zbrodni i w imię sprawiedliwości staje w szranki z mordercą.

Sasza Hady a bardziej swojsko – Aleksandra Motyka napisała jak dotąd dwa kryminały o Nicku Jonesie aka Alfredzie Bendelinie. Mnie do rąk trafiła druga część, której akcja rozgrywa się w Nottingham. I prawdę mówiąc, pierwszej części szukać nie będę.
Niby wszystko zgrabnie i ładnie, ale jakoś tak bez bigla. Postaci są barwne (chwilami zbyt barwne), powodów do zbrodni wiele (aż nazbyt wiele), fakty mieszają się z pogłoskami, plotkami, co sprawia, że książka się rozrasta, acz na tym nie zyskuje. Nie bawiły mnie ciotki głównego bohatera (chyba miało być dowcipnie), nie podobały mi się niedopowiedzenia (panna/pani Hady aka Motyka obiecała kilka wyjaśnień w kolejnym tomie przygód Jonesa aka Bendelina, zajęła się jednak czym innym i kolejnych przygód nie ma, odpowiedzi takoż), nie poddałam się angielskiemu klimatowi lat osiemdziesiątych, bo go po prostu nie czułam.
Przeczytałam, oddałam do biblioteki i tyle.
Moja ocena: 2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz